sobota, 2 marca 2013

4-Weronika

Choć nic się nie zmieniło,jest zupełnie inaczej.

*Weronika*
Rihanna ft. Mikky Ekko - Stay
Kolejny trudny poranek.Wstaje w swojej nocnej koszulce i idę odsłonić zasłony.Do mojego pokoju wpadają promienie słoneczne.Pewnie gdybym była w Polsce od 2 godzin siedziałabym już na uczelni.Teraz pewnie mój dzień będzie wyglądał trochę inaczej.Idę do łazienki,biorę prysznic,myję zęby czesze się.Wracam do pokoju i ubieram się.Idę do kuchni w której jak zwykle nikogo niema.Tom pewnie poszedł gdzieś z Agatą a Marina w pracy.Od kiedy się tu przeprowadziliśmy mało kto rozmawia ze mną albo interesuję się mną.Wyobrażałam to sobie trochę inaczej,ale pieprzyć to.Każdy ma teraz swoje życie,tylko ja go nie mam.Cześć jestem Weronika,mam 20 lat.Może na początek opowiem coś o mojej rodzince?Więc moi rodzice są kurewsko bogaci i kiedy mieszkałam w Polsce miałam praktycznie wszystko.Może dla tego wyjechałam?Tata jest szefem jakiejś wielkiej firmy,mama zajmuje się bankietami,ciuchami,wystrojem domu.Inaczej rozpierdala na gówna kasę taty.Jak wyglądało moje życie przed wyjazdem?Ojca widziałam 10 minut rano i 5 minut wieczorem nie licząc weekendów,które ostatnio coraz  coraz rzadziej spędzał z nami.Pewnie ma jakąś laskę na boku,ale mama usilnie próbuje w to nie wierzyć.Często wieczorami wychodzili na jakieś bankiety,albo spotkania więc mogłam robić co chciałam i to robiłam.Moja siostra o rok młodsza nie kablowała bo robiła to samo a najczęściej to ja musiałam się ją zajmować.Wraz z Mariną,Agatą i resztą naszej bandy chodziliśmy na różne imprezy.Bardzo za nimi tęsknie.Całe liceum trzymaliśmy się razem,przeżywaliśmy razem każdą chwilę.Byliśmy jak rodzeństwo i myśleliśmy,że to się nigdy nie skończy,ale czasami bywa inaczej.Skończyliśmy szkołę i każdy poszedł w swoją stronę.Brakuje mi ich,tak cholernie mi ich brakuje.Teraz trzeba żyć dalej.Brakuje mi wielu rzeczy jednak najbardziej brakuje mi miłości.Agata ma Toma,Marina poznała Luisa.Ja moją miłość zostawiłam w Polsce.Miłość,która  tak naprawdę nigdy się nie rozpoczęła a od razu zakończyła.Jednym z chłopaków należącym do naszej bandy był Chris.Pochodził z Anglii.Znaliśmy się przez 3 lata i nigdy nie pomyślałam,że oprócz przyjaźni coś między nami może być.Jednak kiedy się pogubił bardzo mu pomagałam i wtedy uświadomiłam sobie,że czuję coś do niego i że to nie jest już tylko przyjaźń.On chyba też coś poczuł,ale to nie trwało długo.Okazało się,że tata zdradza mamę.Nie chcieli się rozstawać,ponieważ to mogło by zagrozić dobru naszej rodzinie i interesom.Dlatego powrót do normalności był bardzo ciężki.Bo jak byś się czuła siedząc w kuchni obok swojego męża robiąc dobrą minę do złej wiedząc,że niedawno pieprzył inną?Ja starałam się z tego wyłączyć.I tak żyli jakby osobno więc udawałam,że jest mi to obojętne czy są razem,czy nie.Potem okazało się,że musiałam wybierać po między pracą w Niemczech a studiami w Polsce,co nie było łatwe.Przez chwile zapomniałam o Chrisie a wybór wyjazdu do Niemiec był całkowitą ucieczką od niego.Dlaczego?Bo chyba stchórzyłam.Tak bardzo bałam się miłości.Ale chyba tak naprawdę każdy z nas uciekł kiedyś od czegoś.Agata uciekła od śmierci Dawida,ja od miłości Chrisa,Marina też miała swoje powody.Tylko jedna myśl mnie przeraża,że nie ważne jak długo będziemy uciekać,przeszłość tak czy inaczej nas kiedyś dopadnie.Agata będzie musiała w końcu otworzyć ten list i pożegnać się raz na zawsze z Dawidem.,Marina dokończyć swoje rzeczy,a ja ? A ja mam zapomnieć czy wrócić? Ja muszę dalej uciekać/Nie wiem co mogę jeszcze powiedzieć o mnie.Miałam wielu chłopaków,ale jedynie na jedną noc.Przelotne związki,które nigdy nie miały przyszłości.Czasami sądzę,że nie do końca jestem normalną osobą,ale chyba każdy tak ma.Teraz chodzę po domu i nie mogę znaleźć sobie miejsca.Ktoś wszedł do domu,idę zobaczyć kto to.To Marina przyszła  z pracy.
-O cześć! widzę,że w końcu wstałaś-powiedziała zdejmując buty.
-Jak tam w pracy?-spytałam opierając się o ścianę
-Jak zwykle ścisk,tłok i dużo roboty.A co u ciebie?-spytała
-Mieszkamy ze sobą.Nie mów do mnie jak byś my rozmawiały ze sobą raz na tydzień-powiedziałam po czym weszłam do kuchni.
-Werka czekaj.Co cię ugryzło?Tylko normalnie spytałam-odpowiedziała wchodząc za mną.
-Powiedz mi,kiedy ostatni raz ze sobą rozmawiałyśmy?Pamiętasz jeszcze jak kiedyś mówiłyśmy sobie wszystko?Co się stało? Rozumiem,że masz własne życie,ale chciałabym być też częścią jego-wykrzyczałam
-Werka,ale przecież jesteś i zawsze będziesz po prostu ostatnio mam coraz mniej czasu-powiedziała podchodząc do mnie-wiesz co mam pomysł-powiedziała po czym podeszła do lodówki i otworzyła ją wyciągając z niej dwie butelki piwa-chodź! zrobimy sobie babskie popołudnie-uśmiechnęła się i zaczęła mnie  ciągnąć za rękę w stronę ogrodu.Po chwili siedzieliśmy na leżakach koło basenu.
-Wiesz co masz chyba rację trochę przesadziłam,ale naprawdę nie mam w tym domu do kogo się odezwać-powiedziałam
-Oj tam.Teraz przynajmniej możesz mi powiedzieć wszystko-uśmiechnęła się biorąc łyk z  butelki.
-Tak właściwie nie mam ci za dużo do powiedzenia.Jedyne co mnie gnębi to Chris-powiedziałam biorąc butelkę do ust.
-Chyba musimy podjąć jakieś decyzje...-powiedziała patrząc przed siebie
-Co masz namyśli ?-spytałam
-Musimy zamknąć to co za nami i zacząć na nowo inaczej stale będziemy tkwić w tym samym miejscu-powiedziała-a co do Chrisa to czy nie uważasz,że  gdyby mu zależało to powinien jakoś tu przyjechać albo zrobić cokolwiek-zapytała
-Nie wiem.Naprawdę nie wiem co o tym myśleć.-powiedziałam-też jesteś głodna?-spytałam
- I to jak !-odpowiedziała
-Chodź idziemy coś ugotować-powiedziałam po czym poszłyśmy do kuchni.

Czego się dziś nauczyłam?
Może tego,że żeby coś zacząć najpierw trzeba coś skończyć...                       Weronika



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz